|
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Jestem studentką zootechniki (z wyboru – nie przypadku) i zamiłowanie do zwierząt „wyssałam z mlekiem matki„. W naszym domu mieszkały: papugi, szczurki, tchórzofretka, świnka morska, chomiki, rybki, nawet karaczan.
|
Z przyjemnością i pasją od lat obcuję również z końmi, zawsze miałam to szczęście uczyć się u najlepszych, którzy pokazali mi zalety naturalnej pracy z koniem.
W domu żyje z nami obecnie 4 letnia już iguana oraz uosobienie moich marzeń - berneńska sunia Tori , dla której stanowimy z mamą ludzki „dwupak„. Wychowywałam się z suczką Fatmą w typie owczarka niemieckiego, która była z nami przez 13 lat. Fatma była cudownym psem, wyszkolonym, oddanym i po jej odejściu przez 3 lata nie mogliśmy zdecydować się na innego psa.
|
|
Wreszcie po długich poszukiwaniach i oczekiwaniu zawitała do nas TORI z hodowli Von Romanshof z Radlina. Zawojowała całą rodzinę, zarówno urodą dużego trójkolorowego misia, jak i swoim wspaniałym charakterem. Tori jest ze mną wszędzie gdzie tylko mogę ją zabrać, razem uczyłyśmy się jak wyglądają wystawy, wspólnie odbywamy szkolenie metodą pozytywną i razem poznajemy nowych przyjaciół z berneńskiego świata.
|
|
Od czasu kiedy jest u nas Tori wiele się nauczyłam, zrozumiałam zasady rasowy=rodowodowy, co staram się propagować w moim otoczeniu. Przede mną jeszcze wiele nauki, ale moje życie chyba już na zawsze będzie związane z berneńczykiem.
Jesteśmy hodowlą domową, zwierzęta uczestniczą w naszym codziennym życiu.
Nie rozmnażamy psów nierodowodowych.
|